czwartek, 18 września 2014

Wspomnienia

Wczoraj Mamucha i Tatuch mieli swój wyjątkowy dzień. Minęło 3 lata jak na ślubnym kobiercu powiedzieli sobie TAK.  Oczywiście zapomniałam o tym święcie. Na szczęście romantyczny Tatuch pamiętał. Byłam bardzo zaskoczona kiedy wszedł do pokoju z moimi ulubionymi słonecznikami. Od razu padło pytania „ Co to za okazja?” „Dostałeś premię?”  i wiele pytań ale o naszym Święcie na śmierć zapomniałam.  Usprawiedliwiam się tym ,że nasz Buntownik ostatnio miewa kiepskie dni może to przez to. Ten wyjątkowy dzień , a właściwie popołudnie spędziliśmy zwyczajnie bez romantycznej kolacji, bez obdarowywania się prezentami chociaż dzień wcześniej zamówiłam sobie śliczny rower, nie było płatków róż, nie było świec. Ten wyjątkowy, a zarazem zwyczajny dzień poświęciliśmy tylko Jemu. Ostatnio bardzo tego czasu od Nas potrzebuje. Odkąd chodzi do żłobka tego czasu dla siebie mamy bardzo mało. 
Dzięki chłopaki za wczorajszy dzień wspomnień. Za wspólne czytanie bajek, za wspólny spacer, za naprawienie starego roweru. Sorki, że czasem jestem wredną Żonuchą ale taki mam temperament. Kocham Was Mamucha.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.