piątek, 29 sierpnia 2014

Koniec laby!


 Ostatnio cierpię na bezsenność stąd nocne pisanie w sieci. Dziś świętowaliśmy ostatni dzień urlopu wychowawczego i  zaliczam go do udanych. Świeciło słonce,  minął katar, wycieczka udana. Mężuch dał prezent - nowy gadżet. Wieczorem chciałam być idealną Mamusią i  wymyśliłam, że nauczę Jeremiasza nowej zabawy,, balonik”. Zabawa toczyła się wspaniale dopóki nie upomniał się, że chciałby mieć swoje bam bam w jego rozumieniu  to znaczy balon. Godzina 19 cała chałupa postawiona na baczność i szuka po szafach balonów. Słychać tylko bam bam i Jerkowy płacz. Tatuch ze złości robi się bordowy i coś mruczy pod nosem pewnie wypowiada te swoje przekleństwa. Ja zamiast domowego SPA siedzę w szafkach i szukam balonów. Na szczęście wygrzebuję gdzieś głęboko zakopane balony. Pojawia się znowu radość w Jego oczach. Mamy balony uff. Zabawa nie trwa długo przyszła nuda balonami. Trudno opłaciło się szukanie przynajmniej szafki posprzątane. Teraz wymyślił nocne rysowanie, bieganie i granie na instrumentach. Cisza nocna dla Niego nie istnieje. Ja mam ochotę już zająć się swoimi sprawami za to Syn wie najlepiej czego Matka chce –zabawy z Nim. Baterie nie chcą mu się rozładować . Jak się bawić to na całego już taki urlop nie wróci no chyba, że na naszej planecie wyląduje Nowy członek rodziny. Wcale się nie zapieram i jestem otwarta na nowych przybyszy.
Nareszcie bateria się rozładowała w domu cisza.
Jestem bardzo ciekawa jak będą wyglądały teraz nasze dni? Nie żałuję, że wracam do pracy bo zapowiada się w niej bardzo ciekawie. Czekaja na mnie nowe wyzwania z czego bardzo się cieszę.
Wiem, że większość matek pracuje i ogarnia dom, pracę ale ja mam pewne obawy czy dam radę. Czy jestem na tyle ogarnięta? Czas pokaże. Grunt to dobrze się zorganizować. Parę rzeczy mam zamiar odpuścić np. zrezygnować z nagminnego sprzątania, gotowania itp. Dziecko będzie jadło w żłobku, a my z Tatuchem dieta. Teraz Jeremiasz będzie potrzebował więcej naszej uwagi i mam zamiar ją mu poświęcić w 101%.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.