Z cyklu żyjemy kolorowo wybraliśmy się dziś na rynek.
Jeremiasz bardzo lubi tam chodzić. Ja z Nim również bo zawsze swoim uśmiechem coś wyłudzi od sprzedających. Ostatnio był koszyczek malin, innym razem
truskawki , a dziś dostaliśmy jabłka. Pani zapewniała, że mają jeszcze poranną rosę.
Teraz kiedy jest wszystko świeże i pachnące, aż chce się gotować
i przygotowywać różne desery.
Na warzywa i owoce Jeremiasza nie trzeba namawiać bo bardzo
chętnie po nie sięga. Gorzej u Niego z nabiałem i mięsem . Dziś aby przemycić
mu trochę wołowiny powstała zupa meksykańska, którą Jeremiasz uwielbia. Zupa meksykańska słynie z tego, że robi się ją na ostro. Ja robię dziecięcą wersję tej zupy i nie dodaje żadnych ostrych przypraw.Teraz
kiedy papryka, cukinia, jest na wyciągnięcie ręki warto ją ugotować. Kolorowa zupa skusi każde dziecko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.