niedziela, 7 września 2014

Tatuch

Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Czy po pierwszym spotkaniu może nas strzelić strzała Amora? Czy osoba którą mijacie przez wiele lat może stać się dla Was kimś wyjątkowym? Oczywiście, że tak jestem tego świadkiem. To było tak. Był brzydki styczniowy dzień na zewnątrz zamiast śniegu padał marznący deszcz. Ja zostałam zaproszona na imprezę domową pod hasłem Studniówka. Długo się zastanawiałam czy iść bo pogoda do wyjścia nie zachęcała. Zdecydowałam się wsiadłam w autobus i pojechałam. Tam drzwi otworzył mi On. Zwyczajny chłopak ubrany w żółtą koszulę w kratę i jeansy. Wymieniliśmy kilka spojrzeń na siebie i każdy poszedł w swoja stronę. On na pogaduchy z chłopami ja przebierać się w kreację bo przecież Poloneza na imprezie czas zacząć. Podchodzi On i prosi do tańca. Rozmowa toczy się super. Wreszcie nieznajomy a  właściwie znajomy bo znaliśmy się z tak zwanego widzenia proponuje  wyjście na kawę. Szkoda kawy nie pije pomyślałam ale raz się zmuszę. Naglę rozmowę przerywa hasło wychodzimy do klubu. Nie trzeba było długo czekać jak już wszyscy zbiegli na dół i grzecznie czekali aby ruszyć razem. On i Ja idziemy razem rozmowa, śmiechy wszyscy trzymają się za ręce bo strasznie ślizgawica przez ten marzący deszcz. Naglę słyszę jak ktoś pada na kolana. To On niefortunnie upada i przewraca się. Sprawa wygląda poważnie, że trzeba jechać do szpitala okazuje się, że noga złamana. I z randki z nici. Myślami krążyłam wokół Niego. Czy zadzwoni, czy w  ogóle się odezwie. Jest odezwał się przysłał MMS  pozdrowienia ze szpitala. Dowcipniś myślę sobie. Przez tydzień może wymieniliśmy kilka smsów. W końcu po namowie Czarownic nabrałam w sobie odwagi kupiłam winogrona i wybrałam się do szpitala w odwiedziny. Chłopak zaskoczony był widząc mnie stającą w drzwiach do sali szpitalnej. Ja już wtedy wiedziałam, że to mój wybraniec. I tak złamana noga Nas połączyła. Dziękuję z tego miejsca,  że mogłam być na imprezie i poznać przyszłego Tatucha, a Czarownicą moim, że tak owocnie czarowały. Teraz Mamucha i Tatuch tworzą rodzinę.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.