wtorek, 9 września 2014

Radość z małych rzeczy

Zwariowałam będąc matką padło mi na łeb. Pewnie wszystkim matkom pada. Jak głupia cieszę się, że dziecko zjadło płatki w przedszkolu jak pani chwali, że zęby myć potrafi, że zaczął bawić się z dziećmi, że spędzimy razem całe popołudnie, że jest dzielny w żłobku, jak wiszą jego prace plastyczne , a ja pstrykam  im foty i wysyłam wszystkim ważnym. Takie małe rzeczy, a dają matce tyle energii! No cóż jestem Wariatką. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.